niedziela, 10 marca 2013

Choroba,a może nie choroba cz.2

Piotr przyniósł jej śniadanie do łózka
-Smacznego!
-O dzięki. Ale jestem głodna....-wzięła kanapke do ręki i zaczęła jeść. Piotr cały czs jej sie przyglądał
-A ty co się tak patrzysz? Nie jesz?
-Tak sobie patrze, bo śliczna jesteś
-Ej, bo się zarumienia- dostał w brzuch z łokcia
-Ale ja mówie prawde
-Dobra, dobra. A dlaczego nie jesz?
-Chciałem zostawić tobie, byłaś taaaakkkkaaaa głodna....
-No ale przeciez ja tego wszystkiego sama nie zjem, pomóż mi
-No soro tak prosisz-wziął kanapke i zaczął jeść
-A ty nie jedziesz do pracy?
-Mam dzisiaj wolne
-Aha
-Nie cieszysz sie?-udał obrażonego
-Bardzo się ciesze- uśmiechnęła sie i pocałowała go w policzek
-Zaraz pójde zrobić zakupy bo nie mamy nic w lodowce, to póżniej zrobimy jakiś obiad
-Dobrze
-No to ty teraz idź do łazienki i weź sobie relaksacyjnął kąpiel a ja lece
-Ale ty mnie rozpieszczasz
-Wiem, ale mam nadzieje ze mi za to ładnie podziękujesz- uśmiechną sie dziwnie
-A co masz na myśli?
-Juz ty dobrze wiesz o co mi chodzi-uśmiech nie schodził mu z twarzy
-No właśnie nie wiem-Hana postanowiła się z nim troszeczke podroczyć
-Dobra, dobra zobaczysz wieczorem a teraz lece po zakupy bo nic nie wyjdzie z tego obiadu

Gdy Piotr wyszedł Hana upewniła sie czy go nie ma i poszła do salonu po torbe i przeszukała cała. Nie było tego czego szukała. Wywaliła zawartość torebki i w końcu znalazła testy ciążowe. Poszła do łazienki, zrobiła test i czekała. Wynik wyszedł negatywny
-Cholera- krzyknęła na cały głos- To ja juz nie wiem co mi jest- mówiła sama do siebie
Piotr właśnie wrocil do domu i Hana nie zdążyła wyrzucić testu
-Hanuś już jestem
-Słysze
Han wzięła zużyt test do ręki i idąc przez kuchnie położyła go niechcący na półce koło soli i poszła do sypialni. Piotr zostawił zakupy w kuchni i równiez poszedł do sypialni
-Hana mogą być naleśniki?
-No nie wiem ....
-Nie masz duzego wyboru
-Dlaczego?
-Tylko to potrafie robić
-No to niech będą te naleśniki, tylko szybko bo głodna jestem
-Juz ide
-No ja mysle
Piotr poszedł do kuchni. Wsypał juz wszystkie potrzebne składniki i zaczął miksowac, przypomniało mu sie że nie dodał soli. Chwycił solniczke i chcial posolic gdy nagle usłyszał plusk. Zorientował się że coś wpadło do miski, wyjął to łyżeczką i opłukał. Zauważył ze to test ciążowy, poszedł szybko do sypialni żeby to wyjasnic
-Co to jest?
Hana wstała i próbowała mu  to zabrać
-O nie, nie co to jest?
-To?
-Tak to
-Nic
-Przecież widze. Czy to oznacza że my będziemy mieć dziecko?
-Nie
-Jak to ?
-Wynik wyszedł negatywnie
-A dlaczego myślałas że jestes w ciąży?
-Bo wiesz miałam mdłości i źle sie czułam, no i okres mi sie spóźnia już 2 tygodnie. No ale te mdłości już minęły
-To dobrze
-To znaczy że nie chcesz miec ze mną dziecka?- położyła sie na łóżku i przytuliała do poduszki. Piotr podszedł do niej i ją przytulił
-Hana nie o to mi chodziło, to nie tak
-A jak?
-No bo nie chodziło mi o to że dobrze że nie jestes w ciąży tylko że nie masz już mdłości-Piotr chciał ją pocałowac lecz ona mu się wyrwała i pobiegła do łazienki. Piotr poszedł za nią. Stanął pod drzwiami i zapytał
-Wszystko ok?
-.......
-Hanuś, kochanie no weź się na mnie nie gniewaj. Przecież ja bardzo chce miec z toba dziecko- nic mu nie odpowiedziała -Dobra jak mi teraz nie otworzysz to wyważe te drzwi- nacisna na klamke drzwi były otwarte wiec wszedl do srodka. Hana leżała na podłodze, zemdlała. Wziął ją na ręce i zaniósł do sypialni.Pobiegł do kuchni po szklane wody gdy wrocil Hana juz odzyskała przytomność.Podszedł do niej usiadł na łózku i podał szklane
-Hanuś co ci jest?
-Juz dobrze- uśmiechnęła się lekko
-Ale mnie przestraszyłaś-objął ją ramieniem- Ale jutro i tak pójdziesz do lekarza
-Dobrze- zgodziła sie bo juz sama nie wiedziała co jej jest
-A teraz kładź sie i śpij
Hana gdy tylko sie położyła od razu zasnęła i spała tak do rana. Piotr cały czas leżał koło niej aż w koncu sam zasnął. Rano obudził sie pierwszy i robił jej śniadanie. W pewnym momencie do kuchni weszła Hana
-O juz wstałaś...
-Tak wstałam zaraz jade na badania
-To zjedz coś, a później cie odwioze
-Nie jestem głodna
-Musisz coś zjeść
-Ale ja naprawde nie jestem głodna
-Jedź bo inaczej sie obraże
-No dobra juz jem
Hana troche zjadła, a później poszła sie ubrać. Gdy była już gotowa wyszła na dwór, Piotr czekał na nia kolo samochodu
-Szybko sie uwinęłas
-Nie lubie sie spóźniac

Po 15 minutach byli juz na miejscu
-Jak zrobisz wszystkie badania to wpadnij do mnie
-Jasne
-To idź już bo sie spóźnisz
-Przeciez ide, pa
-Pa -pocalowali sie na pozegnanie

Po wszystkich badaniach ktore wyszły bardzo dobrze lekarz skierował ją jeszcze na badania ginekologiczne
W gabinecie Wójcika
-O cześć Hana jak sie czujesz?
-Czesc Darku, już lepiej
-A co cie do mnie sprowadza?
-Dostałam skierowanie na badania ginekologiczne
-To w takim razie zapraszam na fotel
Hana usiadła na fotelu i przygotowała się do USG
-No to jak zaczynamy?
-Tak
Wójcik zrobił jej USG
-I co wiadomo co mi jest?
-Tak
-Więc?
-Hana ty...
-No powiedz mi bo strasznie sie denerwuje...
-W tym stanie nie powinnas sie denerwowac...
-W jakim stanie?Darek pokaż mi te wyniki
-Hana jestes w ciąży
-Co? Ale jak? Przeciez....
-No nie mow mi ze nie wiesz przeciez jesteś ginekologiem. No więc powiem ci: jak dwoje ludzi jest razem i sie kocha to wtedy....
-Darek! Przeciez ja wiem, tylko nie moge w to uwierzyc. Ja jestem w C-I-Ą-Ż-Y !!!!
-Tak jestes w ciązy
-Przeciez ja wczoraj robiłam test i wyszedł negatywnie
-Hana jestes ginekologiem i wiesz ze takie testy nie daja stuprocentowej pewnosci...
-No tak wiem. To ja ide przekazac ta dobra wiadomosc dla Piotra
-Piotra?!!!!!-zapytał ze zdziwieniem ale juz mu nie odpowiedziala bo byla na korytarzu
Gdy szła do lekarskiego myslala jak to powiedzic Piotrowi i postanowiła ze wieczorem to zrobi."Już nawet wiem jak przekaże mu tą wiadomośc"-pomyslała
Gdy byli juz w domu Hana powiedziała Piotrowi ze musi sie odswiezyc i poszla do lazienki. Piotr poszedł do salonu, usiał na kanapie i włączył telewizor. Hana wzięła szybki prysznic. Poźniej wzięła do ręki kosmetyczke. Długo się zastanawiała jaki kolor szminki wybrac i czy akurat szminke. Gdy juz wiedziała ze będzie to szminka koloru różowego powiedziała sama do siebie-"Ale ja mam problemy". Wzięła szminke do ręki i napisała na brzuchu HEJ TATO! Poczekała chwile az szminka zaschnie i wyszła z łazienki. Gdy weszła do salonu ujrzała Piotra siedzącego na kanapie i oglądającego jakis nudny film w TV.Podeszla do niego i usiadła mu na kolanach. Piotr spojrzał na nią znacząco i uśmiechnąl. Ona zaczęła go całowac, Piotr odwzajemniał jej pocalunki. Wziął ja na ręce i zaniósł do sypialni. Połozył ja na łózku. Hana zaczęła rozpinac mu koszule, on tez ściągnął jej bluzke. Patrzył jak wryty na jej brzuch. Przeczytał to 10 razy i spojrzał na Hane, uśmiechnęła się do niego
-Ale sie ciesze...Ale czekaj,czekaj ja dobrze zrozumiałem jestes w ciąży?
-No raczej nie ty głuptasie
-Ale poczekaj przeciez robiłas test i mowiłas ze wyszedl negatywnie...
-No tak ale testy nie daja stuprocentowej pewnosci wiec.... A cieszysz sie chociaz troche?
-Hanuś, kotku ty sie jeszcze pytasz, ja jestem najszczęśliwszym facetem na całej ziemi. Dziękuje ci.
-Za co ?
-Za tego malucha...
-Ale to twoja zasługa, gdyby nie ty to nie byłoby tutaj tego maluszka- wskazała na brzuch. Piotr położył reke na jej brzuchu i pocalowal w brzuch. Gdy oderwal sie od jej brzucha zaczął całować w usta, ona zdjęła mu spodnie. Piotr przerwał na chwile pocałunki i zaczął ściągaś z niej spodnie.Nagle przerwał bo sobie coś przypomniał
-Skarbie myslisz ze my mozemy, no wiesz...
-Możemy ty mój głuptasku. Nie zapominaj ze ja jestem ginekologiem
-No skoro ginekolog mowi to nie będe się sprzeczał- uśmiechnął sie i dokończył ściąganie spodni. Spędzili tak reszte wieczoru, a później zasnęli w swoich ramionach.






                Mamy nadzieje że sie podoba. A ta scena ze szminką to troche sciagnieta z innego opo, ale
                strasznie mi sie spodobala no i idealnie pasowala . Komentujcie :)

6 komentarzy:

  1. nie czytam tych opowiadań, bo tego bloga odkryłam dopiero niedawno i nie mam czasu, żeby nadrobić... a ta scena ze szminką jest "pożyczona" ode mnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sorki że ją sb "pożyczyłam" ale strasznie mi się podobała :)

      Usuń
    2. spoko :D tzn na początku się wkurzyłam, ale już mi przeszło :D muszę nadrobić resztę opowiadań, ale nie mam czasu, bo albo piszę swoje, albo się uczę...

      Usuń
  2. B. Fajne... W wolnych chwilach zapraszam do mnie http://hapiforme-33.blogspot.com/ Dopiero się rozkręcam... ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń