Pare tygodni później. Był deszczowy niedzielny dzień.Lena własnie wyciagneła Hane na kawe i plotki. Piotr został w domu. Około godziny po wyjsciu Hany zadzwonił dzwonek
-Oj Hana, Hana co tak wczesnie?- zawołał idac w strone drzwi. Gdy je otworzył ujrzał piękna brunetke
-CześC Piotrusiu.-pocałowała go w policzek
-Cześc Ewciu. Ale sie steskniłem. Co ty tu robisz?
-Przyjechałam odwiedzic mojego kochanego braciszka. Nie wpuscisz mnie?
-Wejdz prosze
W salonie
- Jestes cala przemoczona
-No wiesz na dworze "troszeczke" pada
-Zauwazyłem. Wiesz co mam pomysł idz pod prysznic i wez goraca kapiel a ja pojde zmienic koszule bo oblalem sie sokiem
-Dobrze
Ewa poszła sie kąpac ale zapomniala wzac suchych ubarn z torby wiec włozyła koszule Piotra ktora wisiala w poblizu
-Braciszku nie pogniewasz sie jak nałoże twoja koszule- krzyknela
-Jasne nakładaj
W tym samym momencie zadzwonił dzwonek do drzwi
-Siostrzyczko mogabys otworzyc drzwi?
-Jasne.
Gdy otworzyła drzwi ujrzała za nimi piekna kobiete, byla to Hana
-Dzien dobry a pani do kogo?
W tym samym czasie Piotr krzyknął do Ewy
-Ewcia kto to był?- wyszedł z koszulka w rekach
-yyy... Jakas kobieta chyba do ciebie
-O Hana! Co tak wczesnie?
-Chciałam ci zrobić niespodzianke ale lepiej bedzie jak pójde i nie bede ci a raczej WAM przeszkadzac - Hana wybiegła z budynku i wybuchła płaczem
W tym samym czasie w domu
-Piotr kim była ta kobieta?
-Nie teraz- rzucił tylko i wybiegł z domu
Hana poszła nad jezioro, nad ktore bardzo lubiła chodzic gdy miala jakis problem. Piotr bardzo dobrze wiedzial o tym miejscu wiec odrazu tam pobiegł
-Hana wiedziałem że cie tu znajde
-Zostaw mnie!!!
-Nie zostawie. Posłuchaj mnie prosze-lekko sie do niej zblizył
-Czemu mialabym ciebie słuchac?
-Musze ci cos wyjasnic
-Tutaj nie ma co wyjasniac. Wracaj do niej.
-Ale Hanus...
-Nie mów tak do mnie
-Chodzi ci o Ewe ta dziewczyne ktora otworzyła ci drzwi?
-..........
-Hana odpowiedz mi
-Tak chodzi mi o nia, zadowolony!!!! A teraz idz bo pewnie sie za toba zdazyla juz stesknic. A tak w ogóle to zostawiłes ja sama w obcym domu. Chyba ze ona juz zna to miejsce. No tak przeciez musiałeś ja wczesniej zapraszac gdy mnie nie było w domu!!!!!!!!!
-O Boze Hana z Ewa to nie tak jak myslisz
-A jak ?
Piotr zaczął sie śmiać a Hana nie wiedziała o co mu chodzi
-Co w tym takiego śmiesznego?
-Oj Hana, Hana Ewa to moja siostra
Hana nie wiedziala co ma zobic, co powiedziec ale w głebi serca czuła ulge ze Piotr jej nie zdradził ze to tylko idiotyczne nieporozumienie. W głowie miała tylko "TO MOJA SIOSTRA". Piotr nie wahał sie i odrazu ją przytulił ona mocno go przytuliła.
-Kocham cie ty moja zazdrośnico
-Ja ciebie tez
-Wiesz co chodzmy juz do domu bo zostawiłem Ewe sama w domu a ona kompletnie nie wie co sie dzieje
-No tak. Przepraszam cie za to ale ja myslałam ze.......
-Tak wiem co myslałas ale zrozum ze nie mogłbym cie zdradzic.Bardzo cie kocham
-Wiem ale ja wtedy nie myslałam
-Dobrze skończmy juz i chodzmy
-No to chodz
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz